Aktualności

KURIER DRZEWNY: Produkcja uchwytów meblowych

KURIER DRZEWNY: Produkcja uchwytów meblowych

2009-08-17

KURIER DRZEWNY, Przegląd meblarski, lipiec-sierpień 2009

Automatyzacja + odpowiednie zarządzanie = sukces na wielką skalę

Głównym ogniwem produkcji akcesoriów meblowych w firmie GAMET S.A. jest doskonały dział konstrukcyjny, który opracowuje narzędzia produkcyjne (formy i przyrządy) jak i inne elementy wspomagające produkcję np. wtryskiwacze do wtryskarek, zawieszki. Natomiast sercem produkcji jest super nowoczesna galwanizernia – wydajna, ekologiczna i w pełni zautomatyzowana. Fabryka zarządzana przez wykwalifikowanych  pracowników umożliwia korzystanie w pełni z dobrodziejstw techniki, zainstalowanych w firmie GAMET S.A.

Po pierwsze – konstrukcja
Proces produkcyjny uchwytu meblowego rozpoczyna się od tworzenia prototypów wyrobu,  który odbywa się w dziale rozwoju i współpracującym z nim działem konstrukcji. Kolejnym krokiem jest tworzenie dokumentacji narzędzi produkcyjnych. Praca konstruktorów wspomagana jest w pełni parametrycznym oprogramowaniem typu CAD-CAM, który umożliwia dokładne modelowanie 3D, tworzenie od podstaw wszystkich części, jak i korzystanie z bazy gotowych elementów, co w znacznym stopniu ułatwia i przyśpiesza proces tworzenia dokumentacji. Powstające konstrukcje musi po pierwsze charakteryzować poprawne działanie narzędzi, którym nakładane są wymogi jakościowe wytwarzanego wyrobu na każdym etapie produkcji. Po drugie narzędzie to także określona żywotność i trwałość podczas realizacji zleceń oraz prosta budowa, niosącą za sobą małe koszty obsługi codziennej. 
Pierwszy etap przygotowania narzędzia (formy) dla produkcji jest jednocześnie etapem najważniejszym i najtrudniejszym. Konstruktorzy opierają się nie tylko na profesjonalnym programie komputerowym, ale przede wszystkim na swojej wiedzy i doświadczeniu.
Bardzo dbamy by produkt na poziomie odlewu, wypraski,  był bez jakichkolwiek defektów – mówi Tadeusz Komicz, Wiceprezes Zarządu ds. operacyjnych – Chcemy uniknąć sytuacji przejścia obrabianego detalu przez wszystkie kosztowne etapy produkcji, a dopiero  na końcu spostrzeżenia, że coś już na początku procesu produkcji  nie spełniało wymagań technologicznych . Narzędzie najpierw jest testowane, potem wraca do narzędziowni gdzie dokonuje się modyfikacji, następnie wraca na maszynę i dopiero wtedy gdy spełnia nasze oczekiwania trafia ono na regularną produkcję.
Poprawki narzędzia najczęściej polegają na drobnych zabiegach, które decydują o szczegółach na wyrobie, co wpływa na poprawę jakości gotowego elementu. Dział konstruktorów tworzy narzędzia formujące pod ZnAl i tworzywa sztuczne oraz wykonuje oprzyrządowanie przy pomocy którego na wyrobie realizowane są operacje i zabiegi obróbki skrawaniem z wykorzystaniem  maszyn CNC.
Duża kreatywność pracowników z działu konstrukcji wspomagana pomysłami ludzi z produkcji pozwala na prace innowacyjne związane z wykonywaniem prostych urządzeń. Dzięki temu możliwa jest optymalizacja kosztów ich wytworzenia z jednoczesną optymalizacją kosztów produkcji.

Produkowanie form
Po wykonaniu dokumentacji konstrukcyjnej narzędzia nadchodzi czas na jego produkcję. Odbywa się to w narzędziowni na nowoczesnych maszynach CNC, spośród których najstarsza znajdująca się w firmie GAMET S.A. ma 2 lata. Na maszynach tych realizowane są operacje i zabiegi obróbki skrawaniem,toczenie, frezowanie, wiercenie, rozwiercanie, gwintowanie.
- Każde narzędzie ma swoją teczkę dokumentacyjną. – mówi Tadeusz Komicz –W narzędziowni na maszynach sterowanych numerycznie obrabia się komponenty do produkcji narzędzi, oraz elektrody miedziane lub grafitowe o zarysie finalnego detalu. Następnie za pomocą wytworzonych wcześniej elektrod na elektrodrążarkach wgłębnych metodą elektroerozyjną w płytach formujących kształtowane są gniazda.
W drugiej części narzędziowni  tak zwanej ślusarni  następuje montaż elementów znormalizowanych i wykonywanych, po którym otrzymujemy gotowe narzędzie do prób lub regularnej produkcji do realizacji zleceń na wydziałach. W znajdującej się tutaj bazie danych, można poznać całą historię narzędzia, jakim remontom były poddawane, czy przechodziły awarie - wszystko jest skatalogowane i poukładane na odpowiednich lokacjach. Każde narzędzie formujące, po wykonaniu w ramach zamówienia określonej ilości detali, wraca do ślusarni gdzie przeprowadza się przegląd, konserwację i odkłada na stałą lokację. Jednocześnie poprzez elektroniczną bazę informuje się planistę jaki status osiągnęło narzędzie. Baza elektroniczna działa w obie strony. Informuje ślusarza o potrzebie przygotowania narzędzia na produkcję. 

Odlewanie uchwytów

Piec do topienia znajdujący się w odlewni, roztapia gąski hutnicze stopu ZnAl do postaci ciekłej. Tak przygotowany ciekły surowiec dostarczany jest w specjalnym termosie do odlewniczych maszyn ciśnieniowych. Specjalny układ dozujący maszyny dokładnie wypełnia tym ciekłym stopem wnęki formujące w zainstalowanej formie. Po zastygnięciu forma się otwiera i w sposób ręczny lub automatyczny z jej wnętrza wyjmowane są detale wraz  z układem zasilającym . Tych detali będzie tyle ile zostało wykonanych gniazd formujących w formie. Po schłodzeniu, detale są oddzielane od układu zasilającego i odkładane do pojemnika. 

Szlifowanie i gwintowanie
Surowe odlewy kierowane są do dalszych wydziałów obróbczych. Detale, które mają być przykręcone do mebli są gwintowane na specjalnych półautomatycznych maszynach.
W zależności od oczekiwań co do końcowego wyglądu uchwytów, trafiają one od razu na obróbkę wibrościerną albo jeśli jest to wyrób trudniejszy, to element trafia najpierw na szlifowanie ręczne i dopiero potem trafia na proces obróbki wibrościernej, czyli mechanicznego szlifowania detali. Wszystko zależy od skomplikowania wyrobu i od tego jaka ma być jego ostateczna jakość.
Obróbka wibrościerna polega na umiejscowieniu uchwytów w bębnach, w których znajdują się specjalne kształtki obróbcze. Podczas ruchu bębna kształtki przemieszczają się wraz z detalami szlifując ich powierzchnię oraz usuwając ostre krawędzie i ślady po wlewie.
Pogwintowane, poszlifowane i obrobione wibrościernie detale mogą trafić w trzy miejsca : do lakierni proszkowej lub mokrej albo do galwanizerni.

Lakierowanie i galwanizernia
W lakierni mokrej maluje się uchwyty surowe oraz lakieruje uchwyty, których powłoka galwaniczna wymaga dodatkowego zabezpieczenia lakierem. Uchwyty do malowania są zakładane na specjalne zawieszki, odpowiednio dobrane do rodzaju uchwytu. Proces lakierowania odbywa się z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu do aplikacji lakierów.

W pełni zautomatyzowana galwanizernia to najnowocześniejsze miejsce w fabryce. Jedyny proces w galwanizerni, który wykonuje się ręcznie to zakładanie i zdejmowanie detali z zawieszek  Linia galwaniczna  może obsługiwać 8 programów jednocześnie - mówi Jolanta Mrozik - Główny Technolog Galwanizerni. Równolegle można realizować programy dla stali i ZnAlu. Program sterowania linią umożliwia konstruowanie indywidualnych programów przebiegu procesów wykorzystujących kąpiele pracujące w linii. Automatyczne sterowanie procesami zapewnia utrzymywanie wysokiej jakości wyrobów oraz powtarzalność parametrów istotnych dla nakładanych powłok. W linii galwanicznej  pracują kąpiele do miedziowania, niklowania półpołyskowego, połyskowego i satynowego, chromowania dekoracyjnego, mosiądzowania. Kąpiel do ciągłego niklowania satynowego umożliwia całotygodniową, ciągłą pracę linii automatycznej. Linia galwaniczna jest wyposażona w nowoczesne systemy filtracyjne, układy dozujące dodatki do kąpieli, zbiorniki zapasowe i miksery do konserwacji kąpieli.
Obok linii znajduje się automatyczna oczyszczalnia ścieków. Program sterujący pracą oczyszczalni posiada wizualizację oraz stały monitoring parametrów oczyszczonych ścieków. Jonity zainstalowane w oczyszczalni pozwalają na realizację rygorystycznych wymagań dotyczących jakości odprowadzanych  ścieków. System wentylacji w galwanizerni wyposażony jest w absorbery, które oczyszczają gazy odlotowe z linii galwanicznej. Instalacje oczyszczania gazów działają w systemie automatycznym .

Szczotkowanie, polerowanie i pakowanie
W produkcji uchwytów nie można wyeliminować pracy ludzkiej. GAMET S.A. stara się nie doprowadzać do zbyt częstych ruchów kadrowych, bo niektórzy dobrze wyszkoleni pracownicy są na wagę złota. Tak jest w przypadku polernika, który między innymi zajmuje się szczotkowaniem i polerowaniem detali. Czasem szkolenie takiej osoby by wykonywała elementy w powtarzalny sposób i z zawsze takim samym efektem trwa nawet pół roku. W polerni wykonuje się polerowanie, szczotkowanie i cieniowanie uchwytów w różnych technikach. Następnie elementy trafiają do pakowni skąd wyjeżdżają w firmowych kartonach oznaczone kodem kreskowym, na podstawie którego można sprawdzić historię powstawania elementów. Ponadto na kartonie znajduje się pieczątka pakowacza odpowiedzialnego za dane pakowanie.

Rozmowa z Krzysztofem Pióro, Prezesem Zarządu GAMET S.A.

Przegląd Meblarski: Jak wygląda obecna kondycja firmy na tle ogólnoświatowego spowolnienia gospodarczego?

Krzysztof Pióro: Obecnie odczuwamy duże spadki sprzedaży w eksporcie mimo tego, że nadal sprzedajemy duże ilości naszych towarów do Rosji na przedpłatę. Rośnie sprzedaż w Niemczech ale pozostałe 14 krajów, do których eksportujemy kupuje coraz mniej. W Niemczech w końcu czerpiemy z tego, że mamy tam od ponad 10 lat spółkę oraz około 100 klientów, którzy się do nas przyzwyczaili. Dla nich ważne jest to, że oferujemy dziś niższe ceny niż nasi konkurenci w Niemczech. Względem ubiegłego roku sprzedaż w Niemczech wzrosła aż o 31 proc. Jeden z największych spadków o wartości 40 proc. odnotowaliśmy w Rosji. Ale obecnie sprzedając 60 proc. tego co rok temu na przedpłaty do Rosji, to i tak uważam za duży sukces. Problem tam wynika z braku gotówki bowiem chętnych do zakupów nie brakuje, ale my sprzedajemy bezpiecznie - wyłącznie na przedpłaty. Jeśli chodzi o sprzedaż krajową to jesteśmy na tym samym poziomie jak rok temu. Cierpimy z powodu kryzysu ale cieszymy się, że dotyka nas w mniejszym stopniu niż rynek i że wygrywamy z konkurentami. Jeśli cała branża meblarska w Polsce ma 10 proc. spadki produkcji i sprzedaży a my się utrzymujemy na tym samym poziomie, to znaczy że zwiększamy swój udział w rynku. To jest oczywiście trudny rok dla nas, bo przyzwyczailiśmy się do wzrostów. Ale jak ten rok zakończymy kilku procentowym spadkiem to będzie bardzo dobrze, bo szacunkowo cała branża w Polsce pewnie skurczy się o 20 proc. Staramy się myśleć długoterminowo, rozumiemy że dziś są problemy w Polsce i że mniej sprzedajemy w Rumunii czy Grecji bo jest kryzys, ale najważniejsze dla nas jest by pozostać na tych rynkach i przyzwyczaić klientów do naszych produktów. Jesteśmy firmą, która jest bezpiecznie zarządzania, nie rozdajemy pieniędzy. Oczywiście jak większość firm – oszczędzamy. Zmniejszyliśmy wydatki w wielu miejscach żeby się dostosować, bo jak są mniejsze przychody to muszą być mniejsze wydatki. Zmniejszyliśmy inwestycje – ale my możemy sobie na to pozwolić bo GAMET S.A. w ciągu 3 lat zainwestował ponad 40 mln zł – w nową fabrykę, nową linię galwaniczną oraz w wiele nowych maszyn do działu technicznego. Tak więc obecnie jak przez parę lat nie będziemy w nic inwestować, to i tak będziemy bardzo nowocześni. I choć mieliśmy apetyty by iść do przodu, to znacząco ograniczyłem inwestycje do absolutnego minimum. Nie wiadomo co będzie w następnym półroczu, trzeba być przygotowanym i bezpiecznie zarządzać firmą. Nie chcemy ryzykować by mieć problemy z przepływami finansowymi w przyszłości. Moim zdaniem gra dzisiaj toczy się o to kto najbezpieczniej przetrwa ten kryzys. Metaforycznie można przyrównać kryzys do chudnięcia i ten co był gruby to może schudnąć, ale ten kto był już chudy – ten po prostu zniknie. Bardzo ważne jest psychologiczne i etyczne podeście do sprawy – jeśli wymagam oszczędności od wszystkich to sam też musze zacząć oszczędzać. Trzeba dbać o to żeby stworzyć w firmie atmosferę do oszczędzania. Zarząd musi zawsze zacząć od siebie, to daje moralne prawo żeby wymagać tego od innych. Musimy się nauczyć, że kryzys jest szansą na np. przegrupowania w rynku. Nasze wejście w asortyment koszy i carg, to właśnie działanie antykryzysowe. Chcemy mieć jeszcze jedną grupę produktową na trudne czasy. Inne firmy uszczuplają ofertę wycinając produkty nierentowne, my inwestujemy. Ten rok przeznaczamy na to żeby przyzwyczaić ludzi do tego, że jest to produkt powtarzalny i stale obecny w naszej ofercie. Kosze i carga dostępne są u naszych dystrybutorów – tak jak do tej pory inne produkty. Z koszami i cargami chcemy trafić do ponad 2000 małych firm produkujących meble. Jednocześnie bardzo radykalnie odświeżamy ofertę w klamkach. Chcemy w kryzysie zaistnieć z zupełnie nowymi modelami właśnie wtedy kiedy się mało sprzedaje. Nie chcemy przespać okresu rozbudzenia się po zastoju. Ostatnio wprowadziliśmy także system sprzedaży jednostkowej – dla klientów indywidualnych, którzy poprzez hurtownie mogą zamówić niewielkie ilości naszych produktów.